Rossoszyca 2012
maj 3, 2012
Jak to bywa podczas tak dużych zlotów, możliwości do ścigania nie ma zbyt wiele (za dużo gapiów, zbyt duży chaos dookoła). Jest więc dużo czasu, aby zrobić użytek z aparatu.

Jak to bywa podczas tak dużych zlotów, możliwości do ścigania nie ma zbyt wiele (za dużo gapiów, zbyt duży chaos dookoła). Jest więc dużo czasu, aby zrobić użytek z aparatu.

Przed nami nowy ślubny sezon, nowe miejsca, nowe wyzwania… nie mogę się doczekać :) Jest jednak jeszcze chwila, aby powspominać ubiegły. Oto zdjęcia Weroniki i Karola:
4 klatki na zachętę:
Z Asią i Patrykiem mieliśmy okazje zrealizować bardzo ciekawy i nietuzinkowy materiał. Chciałbym zwrócić Waszą uwagę przede wszystkim na kulinarną sesję narzeczeńską oraz plener ślubny wykonany w głównej mierze na oraz… POD wodą! Pościg na motorówkach będę wspominał, a to ze nie dałem się “skusić na naleśnika” żałował jeszcze baaaaaardzo długo… :)
Magda i Klaudiusz to para, z którą rok temu objeździliśmy naprawdę spory kawałek województwa wielkopolskiego. Dotarliśmy nawet na… Koniec Świata!
Znów mam trochę zaległości w prezentowaniu materiałów ze zleceń fotografii ślubnej. Czas więc to nadrobić, oto nasi bardzo dobrzy znajomi podczas ich “najważniejszego dnia” :) U mnie oczywiście 4 wybrane ujęcia - tym razem, wyjątkowo - tylko w czerni i bieli.
Chrysler 300C, o którym wspominałem już wcześniej został w końcu oklejony według pomysłu, który pojawił się już w listopadzie. Nadszedł więc czas na sesję prezentującą całe auto. Poniżej 3 przykładowe zdjęcia - więcej można zobaczyć na stronie passaggio.pl (na razie jest to tylko profil serwisu Facebook - zapraszam do “lajkowania” :)).

Materiału dotyczącego Gosi i Marcina uzbierało się na blogu Moniki już naprawdę sporo, czas więc zebrać to wszystko razem i pokazać również u mnie. Hania co prawda na razie tylko na sesji brzuszkowej, ale do czasu…
Na koniec jak zwykle 4 wybrane klatki, w tym jedna z klatki :)
Wymarzone i długo oczekiwane auto mam już ponad pół roku, a nie doczekało się jeszcze żadnej sesji zdjęciowej. Planowałem zaczekać z tym do czasu, aż wprowadzę drobne zmiany wizualne, dzięki którym auto nabierze unikalnego charakteru. Niestety, wszystko się bardzo opóźnia, a moja cierpliwość ma swoje granice :) Poniżej możecie zobaczyć 5 ujęć prezentujących detale Chryslera 300C.

Czas nadrobić prezentacje materiałów z poprzedniego sezonu. Sezonu, który prawie cały mieliśmy okazje przejeździć autem, które z perspektywy zadań, do których nam służyło było totalnym nieporozumieniem. Bo czy ktoś z Was widział, aby fotograf na ślub czy plener przyjeżdżał ponad 6 metrowym amerykańskim pick-upem ze specjalnym terenowym, wysokim zawieszeniem i na czarnych 20 calowych felgach z ogromnymi kołami? :) Do tego silnik V8 o pojemności 5.4 litra, o spalaniu wolę nawet nie pamiętać ;) “Samochód zastępczy” pod koniec ubiegłego roku wrócił do swojego właściciela, nam pozostaną jednak niezapomniane doświadczenia z możliwości korzystania z tak niecodziennego jak na nasze, polskie warunki pojazdu oraz zdjęcia Kasi i Pawła, którzy nasz środek transportu wybrali na jeden z elementów ich sesji plenerowej.
![]()
To tyle jeśli chodzi o “zarys historyczny” ;) Czas na konkrety: